poniedziałek, 20 stycznia 2014

Lucy Christopher ,,Uprowadzona"

Dzisiaj wstawię moją pierwszą recenzje.


Oryginalny tytuł: ,,Stolen"
Autorka: Lucy Christopher
Wydanie w Wielkiej Brytanii: 2009 rok
Wydanie w Polsce: 2010 rok
Główna bohaterka: Gemma Toombs, 16 lat















Książka ,,Uprowadzona" opowiada o Gemmie Toombs, która została porwana z lotniska w Bangkoku.

Podczas oczekiwania na samolot dziewczyna oddala się od rodziców, aby napić się kawy. W restauracji poznaje, przystojnego chłopaka Tylera. Po krótkiej rozmowie chłopak dosypuje do filiżanki Gemmy narkotyki, po których nie będzie nic pamiętać. Gdy dziewczyna dochodzi do siebie i próbuje sobie przypomnieć co się stało, jest już zupełnie w innym świecie, w Australii. Po kilku nieudanych próbach ucieczki Gemma traci nadzieję. Jednak z czasem dziewczyna zauważa, że jej pogląd na świat się zmienił.


Cała książka to jedna wielka tajemnica, nigdy nie wiadomo co zrobi Tyler i Gemma, to właśnie jest wspaniałe w tej książce, to napięcie. Kiedy wzięłam książkę do ręki nie mogłam przestać czytać, ta historia po prostu wciąga.

Ocena: 9/10



str. 20

 ,,Pamiętam też przebudzenie. I upał. Szarpał mnie za gardło, próbował nie dać mi odetchnąć. Chciałam znowu stracić przytomność. I jeszcze ból... mdłości.
 Przynajmniej nie przywiązałeś mnie do łóżka. Za to byłam ci wdzięczna. Na filmach ofiary są zawsze przywiązywane do łóżek. Ale właściwie i tak nie mogłam się ruszać. Ile razy przesunęłam się chociaż troszeczkę, żołądek podchodził mi do gardła i kręciło mi się w głowie. Byłam przykryta cienki prześcieradłem. Miałam wrażenie, że jestem w środku ogniska. Otworzyłam oczy. Wszystko się kołysało i kręciło, było beżowe i rozmazane. Leżałam w jakimś pokoju. Ściany były zrobione z długich desek zbitych w rogach. Światło raziło mnie w oczy. Nie widziałam cię. Rozglądałam się, ostrożnie kręcąc głową. W ustach czułam smak wymiocin. Miałam sucho w gardle. Ledwo oddychałam.
 Znowu zamknęłam oczy. Spróbowałam głęboko odetchnąć. W myślach sprawdziłam swoje ciało. Ramiona były na miejscu, nogi, stopy. Poruszyłam palcami. Wszystkie działały. Dotknęłam brzucha. Miałam na sobie T-shirt, stanik wrzynał mi się w skórę. Nogi były gołe, dżinsy zniknęły. Pomacałam prześcieradło, a potem położyłam rękę na udzie. Moja skóra niemal natychmiast stała się gorąca i lepka od potu. Na nadgarstku nie miałam zegarka.
 Przejechałam ręką po majtkach. Nie wiem, czego się spodziewałam. Może krwi. Rozdartego ciała. Bólu. Ale nic takiego nie było. Zdjąłeś mi majtki? Wszedłeś we mnie? A jeśli tak, to po co zakładałeś mi je z powrotem?
-Nie zgwałciłem cię."






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz